|
Ostatnie kilka dni to dużo nowych wydarzeń i masa pracy, stąd brak aktualności na stronie. W telegraficznym skrócie: żaglonauci wystartowali, powoli przemieszczają się na wschód. Pierwsze dni obfitowały w usterki...
i problemy techniczne, które ekipa powoli, ale sukcesywnie eliminuje. Aktualnie pokonywany odcinek Gobi obfituje w rumowiska skalne i ostre kamienie, koło jednego z żaglowozów zostało poważnie uszkodzone. Zespoły, które miały dotrzeć do trzonu ekipy, spotkały się w Ałtaju. Od kilku godzin jadą w stronę Żaglonautów. Damian Woźniak i Łukasz Jurkiewicz dokonali wielkiej rzeczy - zdobyli na stepie stalową linę i inne technikalia, których Żaglonautom zabrakło dzień wcześniej. Wieczorem i w nocy temperatura jest bardzo niska, Ania Grebieniow pisząc relacje ma problemy z grabiejącymi palcami, podczas rozmów telefonicznych słychać w tle mocno wiejący wiatr (relacje MP3 już wkrótce). Już w niedzielę do Ułan Bator wylatuje czworo dodatkowych uczestników: Wojciech Skarżyński - Ojciec Chrzestny wyprawy (czytaj więcej ), Bogumił Grebieniow - współorganizator oraz Rodzice organizatorów. Być może za kilka dni cała grupa powiększy się do 20 osób! To już prawdziwa międzynarodowa ekspedycja (Polacy, Mongołowie, Holendrzy). Pierwsze relacje z trasy wskazują, że pokonanie Gobi żaglowozami nie jest proste i z pewnością pojawi się wiele przeszkód. Coraz niższe temperatury jeszcze bardziej utrudniają to zadanie, być może wkrótce okaże się, że wyprawa "Żaglowozem Przez Pustynię Gobi 2008" z przygodowej zamieni się w ekstremalną. Informacja dla Rodzin uczestników: Pomimo problemów na trasie uczestnikom dopisują humory, wszystkie trudności udaje się rozwiązywać na bieżąco, mamy też stały kontakt ze wszystkimi ekipami, które dzisiaj lub jutro połączą się z trzonem wyprawy. |