|
Wczoraj, 16 lutego przywieźliśmy do Bugaju pod Poznaniem żaglowóz Gobi2. Wraz z zabytkowym sprzętem przyjechał Ojciec Chrzestny wyprawy - pan Wojciech Skarżyński. Po raz pierwszy żagiel z napisem Gobi2 załopotał w Wielkopolsce.
Z Gaju...  Wyjechaliśmy z Poznania w piątek po południu, w dwa samochody, w tym jeden ciężarowy, który użyczyła poznańska firma geodezyjna GEOPROJEKT - POZNAŃ . Dziękujemy! Z powodu nawałnicy śnieżnej, która złapała nas w połowie drogi na Mazury, jechaliśmy bardzo długo, drogi nie były jeszcze odśnieżone, z kolei gdy pojawiły się na drogach piaskarki, tempo jazdy spadło do 30 km/h (w porywach). Wylądowaliśmy w Gaju u państwa Skarżyńskich grubo po północy - nie było już mowy o rozkręcaniu żaglowozu. Gobi2 ostatnią noc w Gaju spędził zasypany śniegiem na podwórku. Rano miała być telewizja ale nie dojechali, szkoda, byłoby co filmować! Rozkręcanie żaglowozu i pakowanie go na samochód było swoistą akrobacją. Najpierw odkręcanie zapieczonych śrub, większość nie ruszana od 30 lat! Na szczęście męska część ekipy miała krzepę i dali radę. Potem nastąpił demontaż przodu (dziobu?;) ) czyli widelca od Junaka oraz płozownicy. O dziwo wszystko zmieściło się na pace auta, tak, że nic nie wystawało. Trzeba przyznać, że firma Geoprojekt ma samochód dostosowany do przewozu żaglowozów;)  W akcji brali udział: Anna Grebieniow, brat Ani - Mariusz Grebieniow z synem Krzysiem, Światosław Rojewski (Światek:) ), nasz nowy członek wyprawy z Opola, oczywiście pan Wojtek Skarżyński, który koordynował prace związane z rozkręcaniem oraz Andrzej Waluk, który wszystko to uwieczniał na taśmie filmowej. Najwięcej zabawy było z mocowaniem masztu (6,8m) na dachu auta:) W końcu ruszyliśmy w drogę o poranku, poprzez zaśnieżone Mazury. Na szczęście drogi były już przygotowane do jazdy. zobacz galerię zdjęć z akcji w Gaju (demontaż)
...do Bugaju W Bugaju pod Poznaniem mieliśmy metę - garaż Mariusza, który okazał się garażem żaglowozowym wybudowanym niemal na wymiar:) Wypakowanie poszło sprawnie i po chwili Gobi2 stanął na 3 kołach, w pełnej krasie. Uroczyście postawiliśmy żagiel. Przed domem załopotał napis Gobi2. Wszyscy staliśmy jak urzeczeni - dotykaliśmy historii. Teraz zaczynamy tworzyć ciąg dalszy. Na miejscu pomagali nam przy montażu pan Bolesław Sokołowski i pan Henryk Jankowski, Marcin Tasarek, byli również reporteży z Radia Merkury oraz z Gazety Wyborczej. zobacz galerię zdjęć z akcji w Bugaju (montaż) Anna Grebieniow |